ODPOWIEDZI NA NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

„A bądźcie zawsze gotowi ku daniu odpowiedzi każdemu
domagającemu się od was rachunku o tej nadziei,
która w was jest, z cichością i bojaźnią,
mając sumienie dobre.” (1 Piotra 3,15 BG)

Poniżej zamieszczamy najczęściej występujące
pytania w korespondencji, jaka została przesłana na przestrzeni
lat do Sekretariatu ds. Informacji. Projekt nie jest zamknięty.
Zapraszamy do zadawania pytań korzystając ze
specjalnego formularza.
Dział serwisu Kościoła, w którym się obecnie
znajdujesz, nie zajmuje się odpowiedziami na pytania natury
apologetycznej, zagadnień zdrowotnych czy stosunku do adwentystycznych
mniejszości lub grup wyznaniowych stojących w opozycji
do adwentystów dnia siódmego. Wszystkie wiadomości tego typu, w
tym anonimowe, są zatem ignorowane. Więcej informacji znajduje się
na stronie specjalnego formularza zapytań.
Zainteresowanych szerszą tematyką światopoglądową
adwentystów, zapraszamy także do zapoznania się z oficjalnymi
oświadczeniami i zaleceniami
Kościoła. Proponujemy również zapoznać się z
charakterystyką Kościołów, denominacji
i innych grup religijnych w konfrontacji do wierzeń adwentystów.

Oczywiście, istnieje taka możliwość. Diecezje
przekazały nam dane dotyczące miejsc zgromadzeń (zborów). Publikujemy
taka listę na odrębnej stronie.
W celu dotarcia do informacji teleadresowych diecezji zajrzyj na
stronę z adresami. Diecezje
obejmują następujące województwa:
Diecezja Wschodnia:
mazowieckie, lubelskie, łódzkie, podlaskie, warmińsko-mazurskie.
Diecezja Zachodnia: dolnośląskie,
kujawsko-pomorskie, lubuskie, pomorskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie.
Diecezja Południowa: małopolskie,
opolskie, śląskie, świętokrzyskie, podkarpackie.

Oczywiście, Nazwa „adwentyści” wywodzi się z
Wulgaty od słowa łacińskiego „adventus” (advent – przyjście). Pierwsi
nazwą tą zaczęli posługiwać się milleryci. Pamiętać jednak należy,
że z biegiem lat wszystkie niemalże kierunki millerowskie zanikły
i obecnie jedynym spadkobiercą dziewiętnastowiecznego adwentyzmu
jest adwentyzm współczesny, tj. Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.
Światowy Kościół Adwentystów Dnia Siódmego jest
w swej istocie chrześcijańską wspólnotą religijną, wywodzącą się
ideowo z czasów apostolskich, nawiązującą do wczesnochrześcijańskiej
myśli ewangelicznej i ogólnego chrystianistycznego dziedzictwa wiary,
ale także do nauk i haseł reformatorów, pisarzy, teologów i myślicieli
czasów nowotestamentalnych, dla których najwyższym autorytetem było
Pismo Święte, a ideałem – wiara Jezusowa w jej oryginalnej czystości
i pięknie.
Konfesyjnie adwentyzm należy do protestanckich wspólnot
religijnych, tworząc ich skrzydło radykalne, doktrynalnie zaś reprezentuje
teologię fundamentalną, zwaną także teologią biblijną, mającą za
jedyną podstawę wiary Pismo Święte. Zatem adwentyści odrzucają tzw.
Tradycję, nauki późniejszych ojców Kościoła oraz system papiestwa,
które to są podstawą wierzeń Kościoła Rzymskokatolickiego.
Przebudzenie adwentowe w Ameryce Północnej –
popularnie zwane „ruchem Williama Millera” lub po prostu „milleryzmem”
– było częścią składową ogólnoświatowego przebudzenia adwentowego,
ruchu, który w pierwszej połowie XIX wieku przeszedł przez wszystkie
niemalże ówczesne Kościoły chrześcijańskie obu półkul. Główną i
zasadniczą przyczyną załamania się tego dziewiętnastowiecznego ruchu,
była błędna aplikacja historyczna proroctwa biblijnego, czyli nieprawidłowe
określenie przez millerystów zdarzenia, które miało nastąpić w roku
1844.
Tymczasem bliższa analiza biblijnego przekazu
eschatologicznego dowodziła niedwuznacznie, że Pismo Święte absolutnie
nie przepowiadało roku 1844 jako punktu kulminacyjnego historii
świata i terminu chwalebnego przyjścia Chrystusa.
Wydarzenie, na które wskazywało proroctwo z Księgi Daniela o „2300
wieczorach i porankach” przewidywało w tym roku jedynie „oczyszczenie
świątyni”, ale nie świątyni-Kościoła lub świątyni-ziemi czy też
świątyni-Palestyny – jak to różnie tłumaczono Danielową frazę od
czasów patrystycznych – lecz „świątyni niebiańskiej” (Hebr. 8,1-2;
Hebr. 9,11), stanowiącej nowotestamentalny ośrodek zbawienia.
Zgodnie z doktryną biblijną, w roku 1844 miała
się rozpocząć szczególna posługa Chrystusa właśnie w
świątyni niebiańskiej, nieokreślona jednak bliżej co do czasu
trwania, posiadająca formę przewodu sądowego, symbolizowana w starotestamentalnej
świątyni izraelskiej przez liturgię „Dnia Pojednania” (zwanego także
„dniem Oczyszczenia” lub „Dniem Sądnym”), a mająca na celu oczyszczenie
tej świątyni z grzechów ludu Bożego wszystkich czasów spisanych
w niebie (Hebr. 9,23-26; Dan. 7,9.10; Obj. 11,18.19) i przygotowania
wierzących na spotkanie Pana.
Warto zauważyć, iż nauka o świątyni niebiańskiej
jest charakterystyczna jedynie dla Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.
Nie występuje w żadnym innym współczesnym Kościele chrześcijańskim.
Chrześcijanie, którzy niefortunnie wyznaczyli
czas powrotu Chrystusa na rok 1844, nie byli adwentystami dnia siódmego,
co się czasem błędnie tym ostatnim przypisuje. Ci bowiem powstali
po załamaniu się dziewiętnastowiecznego przebudzenia adwentowego
i po upadku milleryzmu.
I tutaj rozpoczyna się historia Kościoła Adwentystów
Dnia Siódmego – współczesnego adwentyzmu – dla którego przebudzenie
adwentowe z pierwszej połowy XIX wieku było jedynie profetycznie,
historycznie i ideologicznie uwarunkowaną kolebką, a William Miller
– podobnie jak Lacunza, Irving, Kelber i inni – jednym z prekursorów.
Milleryzmu więc nie należy utożsamiać z adwentyzmem i na odwrót
– są to dwa pojęcia różne.

w
górę

Słowo „adwent” (łac. adventus) oznacza
„przyjście”. Bezpośrednio odnosi się także do nazwy „adwentyści”,
czyli społeczności wierzących m. in. w rychłe, powtórne przyjście
(paruzję) Jezusa Chrystusa. Tym razem nie celem ponownego nauczania,
ale po to, aby zabrać zbawionych do Swego królestwa w niebie.
Natomiast w liturgii Rzymskokatolickiej
jest to okres czterech tygodni poprzedzających święto Bożego Narodzenia.

w
górę

Adwentyści nie obchodzą świąt Bożego Narodzenia
z uwagi na brak wyraźnych podstaw biblijnych ku takiej praktyce,
a ponadto z powodu niemożności ustalenia
daty narodzin Chrystusa i niewątpliwie pogańskiego
pochodzenia daty 25 grudnia, kiedy to w starożytnym Rzymie obchodzono
doroczne święta ku czci „niezwyciężonego boga słońca”. Nie bez znaczenia
pozostaje również silne powiązanie tych świąt z rozbudowaną obrzędowością
Kościoła Rzymskokatolickiego, która jest nie do pogodzenia z
duchem chrześcijańskiej prostoty.
Jednak w wielu krajach świata, zwłaszcza
w USA, adwentyści zachowują pewne formalne, zewnętrzne elementy
obrzędowości, bez faktycznych obchodów Bożego Narodzenia. Ma tu
znaczenie zagadnienie specyficznej kulturowości protestanckiego
Christmas, które Polakom, wyrosłym w kulturze katolickiej,
może być obce. Adwentyści doceniają zatem potrzebę uczczenia tak
wielkiego wydarzenia, jakim było narodzenie się Syna Bożego w ciele,
potepiając jednak towarzyszący temu konsumpcjonizm. Same święta
stają się dla nich raczej okazją do rozważania tajemnicy inkarnacji,
narodzenia się na nowo dla Chrystusa, a ponadto
do zastanowienia się, co mogą ofiarować „pod choinkę” Chrystusowi
– wręczając dary bliskim, współwyznawcom, czy ludziom potrzebującym.
W naszym kraju w okresie świąt Bożego Narodzenia
adwentyści wykorzystują czas wolny na spotkania rodzinne i
zborowe. Prekursorka ruchu adwentowego, Ellen G. White, poświęciła
przed laty obchodom tego święta
cały rozdział
w książce, która w Polsce znana jest pod
tytułem „Chrześcijański dom”. Są to zalecenia dla adwentystów na
temat postępowania podczas tego szczególnego okresu czasu.

w
górę

Wielkanoc jest dla adwentystów przede wszystkim
pamiątką zmartwychwstania Chrystusa. Choć sam pomysł obchodzenia
tego święta (które jest najstarszym ze świąt kościelnych) i jego
zasadnicze treści, nie zostały przejęte bezpośrednio z pogaństwa,
to jednak z upływem lat wtargnęły do obrzędowości Wielkanocy obce,
niechrześcijańskie elementy, tworząc mieszankę pogańsko-chrześcijańskich
ceremonii i zwyczajów.
Jak wiemy, dopiero Sobór w Nicei w 325 roku,
zwołany przez cesarza Konstantyna, wydał dekret nakazujący wszystkim
chrześcijanom dostosować się do wymogów Rzymu, który przeforsował
stałą datę obchodzenia tego święta w pierwszą niedzielę po żydowskim
święcie Paschy (14 Nisan). Dlatego też adwentyści uważają, że chociaż
nie ma nic złego w uczczeniu zmartwychwstania w Wielkanoc, to nie
jest to jednak ważna, czy też niezbędna praktyka i na ogół w żaden
sposób nie obchodzą Wielkanocy, choć w niektórych zborach można
wtedy usłyszeć kazania o zmartwychwstaniu Chrystusa.

w
górę

Dla adwentystów najważniejszym dniem oddawania
Bogu czci jest sobota. W tym dniu powstrzymują się od pracy i wszelkich
czynności, które mogą wykonać w innym dniu. Czynią tak dlatego,
iż przede wszystkim sądzą, że dzień ten jest właściwym dniem wychwalania
Boga, jak to zresztą zaświadcza Pismo Święte, jedyna dla nich reguła
wiary i postępowania (1 Moj. 2,1-3; 2 Moj. 20,8-11; 31,12-17; Luk.
4,16; Hebr. 4,1-11; 5 Moj. 5,12-15; Izaj. 56,6.7; 58,13.14; Mat.
12,1-12; 3 Moj. 23,32; Mar. 1,32; Ez. 20,12.20.).
Bóg po sześciu dniach dzieła stworzenia odpoczął
siódmego dnia, poświęcił go i oddzielił jako święty od pozostałych
dni, ustanawiając sobotę pamiątką stworzenia dla wszystkich ludzi,
aby ją zachowywali z pokolenia na pokolenie. Biblijne czwarte przykazanie
nakazuje przestrzeganie soboty, siódmego dnia, jako dnia odpoczynku,
czci i służby zgodnie z nauką i przykładem
Jezusa, Pana sabatu.
Sobota jest dniem radosnej społeczności z Bogiem
i bliźnimi. Jest symbolem naszego odkupienia w
Chrystusie oraz przedsmakiem wiecznej przyszłości w Królestwie
Bożym. Sobota jest ustanowionym znakiem wiekuistego przymierza między
Bogiem a Jego ludem. Przestrzeganie tego świętego czasu od wieczora
do wieczora, od zachodu do zachodu, jest uczczeniem boskiego dzieła
stworzenia i odkupienia. Jest to powód dlaczego adwentyści uznają
sobotę, a nie uznawaną przede wszystkim przez Kościół Rzymskokatolicki
niedzielę, za jedyny dzień ku czci Boga.
Nie sposób jest tutaj poruszyć wszystkich aspektów
historycznych zmiany, która dokonała się za przyzwoleniem ówczesnych
władz religijnych i świeckich (edykt cesarza
Konstantyna z 321 r.). Adwentyści twierdzą co następuje:
- Jezus Chrystus oświadcza, że nie zmienił przykazań, a więc
sobota nadal obowiązuje jego naśladowców (Mat. 5,17-19; Łuk.
4,16).
- Chrześcijanie z czasów Chrystusa święcili sobotę (Łuk. 23,54-56).
- Jezus Chrystus nakazał przestrzegać sobotę również po swym
zmartwychwstaniu (Mat. 24,20).
- Apostołowie także głosili obowiązek przestrzegania wszystkich
przykazań Bożych (Jak. 2,10.11; Ps. 111,7.8).
„Zaiste, przestrzegać będziecie sabatów moich
– powiedział Pan – gdyż to jest znakiem między mną,
a wami po wszystkie pokolenia wasze, abyście
wiedzieli, żem Ja Pan, który was poświęcam” (2
Mojż. 31,13).
Przeczytaj
oficjalne zalecenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

Chrzest biblijny, to chrzest osób dorosłych,
dokonany na wyznanie wiary katechumena (1 Tym. 6,12; Rzym. 6,3-5
) w imię Trójcy Świętej (Jan 3,23; Mat. 3,16; Mat. 28,19) i przez
całkowite zanurzenie w wodzie. Ponieważ niemowlęta nie mogą świadomie
wyznać swej wiary, a więc i przyjąć Chrztu Świętego, dlatego Kościół
adwentystyczny nie chrzci niemowląt. Za to przeprowadza ceremonię
błogosławienia.
Chrzest jest aktem dobrowolnego poddania
się Bogu, dlatego może być udzielony jedynie osobie dojrzałej duchowo,
tj. świadomej tego aktu. Ponadto przez chrzest przyłączamy się do
Kościoła Bożego (1 Kor. 12,13). Chrzest zatem
winien być poprzedzony nauką zasad wiary (Mat. 28,19.20), wiarą
(Mar. 16,16), pokutą – czyli żalem za grzechy
i zmianą postępowania (Dz. Ap. 2,38) – oraz
publicznym wyznaniem wiary (Dz. Ap. 8,36.37).
Z reguły Kościół nie chrzci ponownie osób
z innych wyznań, jeżeli te zostały już ochrzczone chrztem biblijnym.
Nabożeństwo Chrztu Świętego – jak każde nabożeństwo
adwentystyczne – jest uroczystością otwartą,
w której każdy – nie tylko adwentyści
– może brać udział i obserwować ceremonię. Zwyczajowo
chrztów dokonuje się w zborach w specjalnych basenach chrzcielnych
(baptysteriach), a w okresie letnim i tam gdzie nie ma baptysteriów
– w zbiornikach wodnych, rzekach, jeziorach, a także w morzu.

w
górę

Nie, pastorzy (duchowni) adwentystyczni nie są
ograniczeni nakazem celibatu, tak więc mogą zakładać rodziny. Z
pewnych względów Kościół nawet zaleca pastorom małżeństwo i posiadanie
dzieci, bowiem duchowny żonaty i będący ojcem rodziny posiada większe
doświadczenie życiowe, tak potrzebne w prowadzeniu
lokalnego zboru, jak i w indywidualnym poradnictwie i pracy duszpasterskiej.
Nie bez znaczenia jest tu rola żony pastora, która będąc przykładną
matką i żoną inspiruje i pomaga swemu mężowi „paść trzodę Pańską”.
Z tego względu z reguły wyjątkiem jest ordynowanie
do służby duchownego, który jest kawalerem.

w
górę

Inne Kościoły chrześcijańskie, aby sprostać
dzisiejszym wymaganiom finansowym, stosują system tzw. podatku kościelnego
lub żyją z dobrowolnych darów wyznawców na cele kultu religijnego.
Niektóre wprowadzają specjalne opłaty za chrzty, śluby, ceremonie
pogrzebowe itp. Wyznawcy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, kierując
się radami Pisma Świętego, oddają na jego potrzeby dziesiątą cześć
(10%) swoich dochodów.
Bóg jest właścicielem wszystkiego, co mamy
i czym dysponujemy (Ps. 24,1; Agg. 2, 9; Ps. 50,10-12), dlatego
jako dobrzy szafarze jesteśmy Bogu winni siódmą część czasu (2 Mojż.
20,8-11), dziesiątą część dochodów (3 Mojż. 27,30-32; 1
Mojż. 14,18-20; 28,20-22; Hiob 34,33; Mal. 3,8-12) oraz inne
dary i ofiary (5 Mojż. 16,16.17). Dzięki temu rozwiązaniu Kościół
Adwentystów Dnia Siódmego może utrzymywać kadrę kaznodziejską, administrację
kościelną (4 Mojż. 18,21; 1 Kor. 9,13.14) oraz rozwijać misję Kościoła
w ponad 200 krajach świata. Tak więc znaczenie
dobrowolnej dziesięciny jest ogromne. Sam Jezus potwierdził aktualność
systemu dziesięcinowego (Mat. 23,23) oraz obiecał czyniącym tak
Swoje błogosławieństwo (Mat. 6,31-34).
Przeczytaj
oficjalne zalecenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

W Kościele adwentystycznym praktykuje się
pewne święte obrzędy religijne: Chrzest Święty, Wieczerzę Pańską,
umywanie nóg, ordynacja połączona z wkładaniem rąk, ślub, błogosławienie
dzieci, namaszczanie olejkiem, poświęcenie domu modlitwy (kaplicy)
oraz pogrzeb. Obrzędy te stanowią część służby Bożej obok modlitwy
i czytania Słowa Bożego. Adwentyści bynajmniej nie umywają sobie
nóg z chęci skrupulatnego przestrzegania higieny, ale z wewnętrznej
potrzeby ukorzenia się przed Panem i bliźnimi (Jan 13,4-17) oraz
pojednania i odnowy przymierza z Bogiem (1
Kor. 11,27-29).
Po obrzędzie tym następuje uroczystość
Wieczerzy Pańskiej, podczas której wyznawcy spożywają symbole krwi
i ciała Jezusa pod postacią przaśnego chleba
(bez użycia zakwasu) i niealkoholowego wina (czysty sok gronowy).
Wieczerza Pańska, poprzedzona obrzędem umywania nóg, jest dla adwentystów
okazją do zastanowienia się nad odkupieniem dokonanym przez Chrystusa
(Mat. 26,26-30; 1 Kor. 11,23-29) oraz do pojednania się ze współwyznawcami
i prośby o wzajemne wybaczenie sobie przewinień.
Nabożeństwo Wieczerzy Pańskiej – jak każde nabożeństwo
adwentystyczne – jest uroczystością otwartą, w której każdy – nie
tylko adwentyści – może brać udział i obserwować ceremonię, jednakże
spożywać chleb i wino mogą tylko ci chrześcijanie, którzy odczuwają,
iż są pojednani z Bogiem i bliźnimi oraz
tego pragną.

w
górę

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, podobnie jak
Kościół Rzymskokatolicki, nie należy do Światowej Rady Kościołów
i Polskiej Rady Ekumenicznej. Utrzymuje jednak dobre kontakty z
tymi instytucjami. W Polsce od roku 1984
rozwija oficjalny kontakt z Kościołem katolickim w ramach Zespołu
Rozmów Bilateralnych. Kościół adwentystyczny ustosunkowuje się do
ruchu ekumenicznego pozytywnie, rozwija liczne kontakty dialogowe
oraz różne formy współdziałania, jednakże nie łączy się z nim organizacyjnie.
Powstanie ruchu ekumenicznego należy ocenić jako
szlachetny poryw chrześcijańskiego ducha poprzedniego stulecia i
zjawisko niezwykle pozytywne. W przeciwieństwie do dawnych, wiekowych
kontrowersji międzywyznaniowych, wojen religijnych i hekatomb zła
dokonanego w imię krzyża, jest to ruch w swej istocie na rzecz tolerancji,
międzywyznaniowego zbliżenia i dialogu, chrześcijańskiej miłości
i braterstwa, wzajemnego poszanowania się, jak również poszukiwania
jedności w miłości i wierze oraz stałego
poszerzania i umacniania obszarów tej jedności. Oby tylko ruch ten
umiał przeciwstawić się wszelkim pokusom dominacji i tryumfalizmu,
jakie mogłyby się wkradać w przyszłości w kierownicze kręgi tego
w istocie rzeczy wielkiego i szlachetnego ruchu braterstwa i
służby.
Kościół adwentystyczny preferuje ekumenizm biblijny
polegający na zjednoczeniu się w Chrystusie i
Jego Słowie. Inne Kościoły zakładają zjednoczenie w jednej
ponadwyznaniowej organizacji lub pod jednym zwierzchnictwem.
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie
temu, aby adwentysta został katolikiem, lub wiernym jakiegokolwiek
wyznania. Takie przypadki są jednak niezwykle rzadkie.
Adwentysta może w każdej chwili złożyć
do rady zboru (parafii) prośbę o usunięcie z
listy zborowej, a wtedy po przeprowadzeniu rozmowy wyjaśniającej
(jeżeli wyznawca tego pragnie) zostaje skreślony z
tzw. księgi zborowej (księgi parafialnej). Zaznaczyć tu trzeba,
że skreślenie z księgi zborowej nie jest
wyłączeniem (wykluczeniem) ze zboru, a więc także Kościoła. To ostatnie
następuje jedynie w przypadku poważnego naruszenia przez adwentystę
biblijnych zasad wiary i porządku zborowego.
Mechanizm ten ma też zastosowanie po formalnym i potwierdzonym przyłączeniu
się wyznawcy do innej społeczności religijnej.
Kościół adwentystyczny nie uznaje jednak
podwójnego członkostwa, tzn. jednoczesnego bycia
adwentystą i np. katolikiem.

w
górę

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby nabożeństwa
jakie odbywają się w domach modlitwy Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego,
odwiedzały osoby nie będące adwentystami. Zresztą bardzo często
zdarza się, że tak właśnie jest, gdyż członkowie zboru zapraszają
swoich przyjaciół z innych wyznań. Proponujemy podejść do jakiegokolwiek
wyznawcy i poprosić o rozmowę ze starszym zboru lub diakonem. Pozwoli
to uniknąć ewentualnych krępujących sytuacji.
Nabożeństwo odbywa się w każdą sobotę, zwykle
od 9:30 do 12:00 (z przerwą przed 11:00). Składa się na nie dzielenie
się doświadczeniami misyjnymi z tygodnia, studium biblijne Szkoły
Sobotniej, kazanie Słowa oraz pieśni. Przeprowadza się także dwukrotną
kolektę. W zależności od zboru, nabożeństwa urozmaicone są np. opowiadaniem
dla dzieci, czy serwisem muzycznym, a w Polsce kilka z nich
transmitowanych jest również na żywo
w Internecie. Listę miejsc, gdzie odbywają się tego typu spotkania,
znaleźć można tutaj.

w
górę

Według Pisma Świętego Bóg życzy wszystkim
zdrowia (3 Jana 1,2). Z tego powodu adwentyści wstrzymują się od
jedzenia tego, co może zaszkodzić ich zdrowiu, a co Bóg jasno określił
jako „nieczyste” (3 Mojż. 11; 5 Mojż. 14,3-20; Mar. 5,12-13; 1 Tes.
4,7; Obj. 18,2; 21,27).
Powodem biblijnej troski o ciało jest chociażby
to, że jest ono świątynią Bożą (1 Kor. 6,19.20) oraz to, że ochrona
zdrowia wynika również z pozytywnej strony przykazania „nie zabijaj”
(2 Mojż. 20,13), które oznacza też „chroń życie”. Dzięki przestrzeganiu
zdrowej diety będziemy mieli dobre samopoczucie w myśl zasady „w
zdrowym ciele zdrowy duch”. I nie ma w tym żadnej przesady. Tu i
ówdzie wyśmiewa się zalety biblijnych zasad zdrowia, ale
właściwa higiena psychiczna (Przyp. Sal. 17,22; 15,30), rola religii
w życiu (Przyp. Sal. 3,5-8), odpoczynek i rekreacja (Mar. 2,27;
6,31), czysta woda, powietrze, słońce, a przede wszystkim umiarkowanie
i panowanie nad apetytem – oto niekwestionowane
dziś warunki osiągnięcia szczęścia w domu i sukcesów w pracy. To
samo tyczy się alkoholu i innych używek (tytoń, narkotyki, mocna
herbata i kawa), które niszczą nasze ciało. Zdrowie jest darem Bożym,
dlatego każdy winien pamiętać, że jest odpowiedzialny przed Bogiem
za to w jakiej kondycji zdrowotnej utrzymuje swoje ciało (Mat. 25,14.19).
W ramach działań prozdrowotnych adwentyści
prowadzą różne otwarte grupowe terapie, m. in. antynikotynowe, antystresowe,
szkoły zdrowego gotowania, itp.

w
górę

Niezupełnie. Adwentyści wierzą, że jednym
z darów Ducha Świętego jest proroctwo. Uważają także, iż dar ten,
będący znakiem wyróżniającym Kościół czasów ostatecznych, objawił
się w posłannictwie Ellen Gould White (1827-1915) –
jednej z pionierek współczesnego adwentyzmu. Jej pisma (66 książek)
są dla adwentystów autorytatywnym źródłem prawdy i pociechy, myśli
przewodnich i wskazówek. Wyraźnie jednak
zaświadczają, że tylko Biblia jest regułą, według której winny być
oceniane wszystkie nauki i doznania religijne. Jej pisma nie są
dla adwentystów drugą Biblią, czy coś w tym rodzaju.
Biblia zaprasza nas, abyśmy badali duchy. Każda
profetyczna manifestacja musi spełniać biblijne warunki dotyczące
prawdziwego proroka (Mat. 24,5.11.24). Pisma Ellen G. White poddane
krytycznym testom biblijnym na prawdziwego proroka, przechodzą przez
nie pomyślnie. Same wizje (4 Mojz. 12,6) Ellen G. White udokumentowane
przez licznych świadków, wskazują niedwuznacznie, że test fizyczny
(np. brak oddechu nawet przez kilka godzin i nadnaturalna siła)
także został przez nią spełniony.
Natomiast przypadki stawiania jej pism
na równi z Pismem Świętym należy traktować za sprzeczne z doktryną
Kościoła. Z drugiej strony szacunek, jakim adwentyści otaczają pamięć
o Ellen G. White nigdy nie może być nawet porównany do czci i kultu,
jakim np. katolicy otaczają osobę Marii, matki Pana Jezusa.
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

Adwentyści z szacunkiem odnoszą się do osoby
Marii, matki Pana Jezusa. Uważają ją za wzór matki i
żony dla każdej współczesnej chrześcijanki. Nie uznają jednak
swoistego jej kultu, rzekomego niepokalanego poczęcia czy ustawicznego
dziewictwa, a także wniebowzięcia i obecnego pośrednictwa, gdyż
nie ma ku temu żadnych podstaw biblijnych. Ze sceptycyzmem odnoszą
się też do licznych objawień maryjnych, jako że w dużej mierze zawierają
treści nie do pogodzenia ze Słowem Bożym.
W adwentyzmie nie ma czegoś takiego, jak kult
Matki Boskiej. Jedynym pośrednikiem między Bogiem, a człowiekiem
jest jedynie Jezus Chrystus. Nie jest nim również kapłan, gdyż adwentyści
wyznają zasadę powszechnego kapłaństwa wierzących.

w
górę

Krzyż dla adwentysty po pierwsze zawsze
kojarzy się z chrześcijaństwem (oprócz znaku ryby). Po drugie nie
można zapomnieć, że jest także narzędziem hańby i cierpienia Chrystusa.
Niemniej jednak adwentyści nie przywiązują żadnej znaczącej uwagi
do krzyża jako przedmiotu, nie stosują względem niego tzw. adoracji,
nie wykonują rękoma znaku krzyża, co często ma miejsce np. w Kościele
Rzymskokatolickim. Nie jest on także symbolem, który nagminnie można
znaleźć w jego domach modlitwy.
Krzyż jednak, mimo rangi symbolu, wskazuje
niedwuznacznie na wieczną i ostateczną ofiarę Syna Bożego, którą
złożył za wszystkich grzeszników na Golgocie. I w tym ujęciu jest
wskazaniem celu dla współczesnego człowieka, który powinien objawić
się poprzez całkowitą przemianę życia na podobieństwo Jezusa Chrystusa.

w
górę

Wiele współczesnych społeczeństw stanęło wobec
konfliktu dotyczącego moralnego aspektu aborcji. Taki konflikt ma
także wpływ na wielu chrześcijan, którzy chcą przyjąć odpowiedzialność
za ochronę życia ludzkiego w okresie płodowym, zachowując równocześnie
osobistą wolność kobiet.
Wśród szeregowych adwentystów istnieją pewne
rozbieżności w podejściu do zagadnienia aborcji. Dlatego Kościół
udzielił wyznawcom pewnych wskazówek opartych na szeroko pojętych
zasadach biblijnych, zgodnie z którymi życia prenatalnego nie należy
bezmyślnie niszczyć, a aborcja może być dokonana jedynie w najpoważniejszych
przypadkach.
Kościół nie zajmuje miejsca sumienia poszczególnych
osób; powinien jednak udzielać moralnych wskazówek. Aborcje powodowane
chęcią kontroli urodzin, dokonania selekcji płciowej czy wygody
nie mogą być przez Kościół usprawiedliwione. Jednak czasami kobiety
mogą stanąć wobec wyjątkowych okoliczności, które stanowią poważne
moralne i medyczne dylematy, takie jak silne zagrożenie życia kobiety
ciężarnej, poważne zagrożenie jej zdrowia, poważne obciążenia dziedziczne
(dokładnie zbadanego płodu) oraz ciąża wynikła z gwałtu lub kazirodztwa.
Ostateczna decyzja co do przerwania ciąży lub
jej utrzymania powinna być podjęta przez kobietę ciężarną, po odpowiedniej
konsultacji. Ponadto wszelkie próby wymuszania na kobietach czy
to utrzymania ciąży, czy jej przerwania winny być odrzucone, jako
pogwałcenie osobistej wolności.
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

Adwentyści Dnia Siódmego uznają, iż w oczach
Bożych każdy człowiek jest równie cenny, co sprawia, że należy poszukiwać
sposobów służenia w duchu chrystusowym każdemu. Adwentyści wierzą
również, że dzięki Bożej łasce i wsparciu społeczności wierzących,
każda osoba może żyć w harmonii z zasadami
Słowa Bożego. Intymność seksualna powinna należeć tylko do sfery
małżeńskich relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą. Tak zostało ustalone
przez Boga już podczas biblijnego stworzenia świata.
Słowo Boże oświadcza: „Dlatego opuści człowiek
ojca i matkę swoją i połączy się z żoną swoją, a
tych dwoje będzie jednym ciałem” (1 Mojż. 2,24). Całe Pismo
Święte ukazuje właśnie taki wzór poprawnych relacji seksualnych,
tj. tylko w małżeństwie i tylko pomiędzy heteroseksualnymi partnerami.
W Biblii nie ma nawet jednej wzmianki popierającej w jakikolwiek
sposób zachowania homoseksualne. Wszelka seksualna aktywność poza
kręgiem heteroseksualnego małżeństwa jest wręcz zakazana, a w Starym
Testamencie karana była śmiercią (3 Mojż. 20,7-21; Rzym. 1,24-27;
1 Kor. 6,9-11). To samo dotyczyło sodomii czyli stosunków seksualnych
ze zwierzętami (3 Mojż. 18,23; 20,16). Sam Jezus potwierdził te
Boże, istniejące od stworzenia zasady, mówiąc: „Czyż nie czytaliście,
że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego
opuści człowiek ojca i matkę swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem.
A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek
niech nie rozłącza” (Mat. 19,4-6). Z tych powodów adwentyści są
przeciwni praktykom i związkom homoseksualnym.
Istniejące organizacje religijne adwentystów
będących homoseksualistami czy lesbijkami (głównie w USA, np. Międzynarodowe
Braterstwo Adwentystów D.S.), nie mogą być uważane za wyznawców
Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego.
Adwentyści Dnia Siódmego starają się naśladować
przykład Pana Jezusa, który często podkreślał godność wszystkich
ludzkich istot i ze współczuciem odnosił się do pojedynczych osób
i całych rodzin cierpiących z powodu dźwigania na sobie konsekwencji
grzechu. Jezus oferował im opiekę i słowa pocieszenia w ich zmaganiach.
Mimo to należy wyraźnie odróżnić Jego miłość do grzeszników od Jego
jasnego nauczania i potępienia dla grzesznych praktyk (por. Rzym.
1,26.27; 3 Mojż. 18,22; 20,13).
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat oraz w sprawie
zachowań
seksualnych.

w
górę

Światowy Kościół Adwentystów Dnia Siódmego nie
wydał w tej sprawie żadnego oficjalnego oświadczenia.
Sprawa seksualności jest jedną z najważniejszych
cech przekazanych przez Boga człowiekowi. Została również wyraźnie
ograniczona jedynie do związku mężczyzny i kobiety. Jest sferą,
gdzie obecnie zachodzą największe wynaturzenia moralne.
Niektórzy powołują się tutaj na starotestamentalnego
Onana, syna Judy (1 Mojż. 46,12; 4 Mojż.
26,19). Jest to oczywiście niewłaściwe rozumienie tekstu, gdyż Onan
został zabity przez Boga nie dlatego, ze „tracił z siebie nasienie
na ziemię” (1 Mojż. 38,9 BG), czyli uprawiał technikę tzw. stosunku
przerywanego, ale że nie dopełnił ówczesnego obowiązku wzbudzenia
potomstwa z żoną swego brata, który umarł. Wiemy, że bezdzietność
w Izraelu była tragedią, mogącą doprowadzić nie tylko do wygaśnięcia
rodu, czy plemienia, ale jednocześnie skazywała wdowę na egzystencję
na skraju nędzy.
Oprócz tego, że apostoł Paweł napisał, abyśmy
utrzymywali nasze ciała (przyrównane do naczyń) w czystości (Rzym.
9,23.24), Biblia milczy na temat masturbacji. Jednakże chrześcijanin
powinien poważnie zastanowić się nad tego typu aktywnością seksualną,
jako przeciwną zamierzonym planom Boga, polegającą na tym, że człowiek
„złączy się z żoną swoją” (1 Mojż. 2,24).
Oto powody, dla których praktyka masturbacji
nie powinna być akceptowana:
- Z masturbacją zazwyczaj połączone jest fantazjowanie i pożądliwe
myślenie, a Biblia wyraźnie potępia te rzeczy (Mat. 5,28).
- Bóg zamierzył, aby akt seksualny miał miejsce pomiędzy dwojgiem
dorosłych ludzi płci przeciwnej. Masturbacja łamie tę ustanowioną
przez Boga zależność, kradnąc czas, jaki mógłby być wykorzystany
na społeczność z Nim.
- Poczucie winy jest niemalże powszechnym rezultatem masturbacji
i prowadzi do porażki w życiu samotnych,
szczególnie młodych ludzi. Dla nich jest to przeszkoda na drodze
samodyscypliny, którą muszą pokonać, aby wzrastać w Chrystusie
(Jan 3,30) i chodzić w Duchu (Rzym. 8,9).
- Łamie ona zasadę z 1 Kor. 7,9: „Jeśli jednak nie mogą zachować
wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem
lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć” [„płonąć”
w Biblii Tysiąclecia]. Jeżeli młody mężczyzna lub kobieta praktykuje
masturbację, osłabia przez to konieczną i ważną motywację do
zawarcia małżeństwa.
- Masturbacja stwarza nawyk, który łatwo może odrodzić się
później, gdy konflikty między mężem i żoną utrudniają współżycie.
Mąż pozbawia przez to żonę tego, co jej się należy, jak i
odwrotnie (1 Kor. 7,3-5).
Podane powody oczywiście nie wyczerpują tematu.
Należy pamiętać, że Boża łaska wystarcza na potrzeby wszystkich
(2 Kor. 12,9), a pobudzone pragnienia osłabną w miarę upływu czasu,
gdy nie będą zaspokajane.
Osoba, która mimo szczerej poprawy upada pod
brzemieniem tego grzechu, powinna swe myśli zwrócić do Boga z prośbą
o pomoc. Bez Jego interwencji wydaje się niemożliwym porzucenie
owego nałogu. Ważne jest zatem, abyśmy strzegli swoich myśli przez
studiowanie Biblii i modlitwę, a zarazem wystrzegali się wszelkich
sugestywnych i kompromisowych sytuacji. Bóg
daje moc przekształcającą życie (1 Kor. 10,13). Usilna prośba w
modlitwie wiele może zdziałać (1 Jana 5,14.15).

w
górę

Kościół uznaje jedynie małżeństwo, jako prawidłowy
i pełny związek mężczyzny i kobiety. Wszelkie inne związki (w tym
homoseksualne lub lesbijskie) łamią VII przykazanie biblijnego Dekalogu.
Osoby żyjące w tzw. wolnym związku, choć być może szczęśliwe, powinny
poważnie przemyśleć zawarcie małżeństwa. Przebywanie z drugą osobą
„na próbę” oraz stosunki przedmałżeńskie, a w konsekwencji
posiadanie dzieci bez zawarcia związku małżeńskiego, jest
niewłaściwe z biblijnego punktu widzenia.
Przeczytaj
oficjalne
oświadczenie Kościoła na ten temat.

w
górę

Tak. Pismo Święte za podstawy do rozwodu uznaje
zarówno cudzołóstwo i wszeteczeństwo (Mat. 5,32), jak i
porzucenie przez niewierzącego partnera (1 Kor. 7,10-15).
Ale nawet w takim przypadku Kościół usilnie zachęca do przebaczenia
i trwałości związku małżeńskiego. Rozwód jest ostatecznością.
Przeczytaj stanowisko Kościoła w
prawie zborowym.

w
górę

Pismo Święte z założenia popiera jedynie związki
małżeńskie zawierane w obrębie jednej religii. Małżeństwa mieszane,
międzywyznaniowe, nie są popierane przez Kościół.
Duchowa jedność małżonków pod względem zapatrywań
i poglądów, ideałów i celów, stanowi nieodzowny warunek szczęśliwej
i pomyślnie rozwijającej się rodziny. Słowo Boże doradza: „Nie chodźcie
w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość
z nieprawością, albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?”
(2 Kor. 6,14).
Sposób oddawania czci Bogu i święcenia soboty,
formy wypoczynku i kontakty towarzyskie, wykorzystywanie środków
finansowych oraz sposoby kształcenia i wychowywania dzieci, są istotnymi
składnikami kontaktów rodzinnych. Szczęście i
pomyślność w związku małżeńskim zależy od dobrania się małżonków,
a między osobami różniącymi się wyznaniem istnieje zasadnicza różnica
w poglądach, upodobaniach i celach. Każdy z nich służy różnym sprawom
i zwykle nie może między nimi dojść do zrozumienia. Małżeństwa powinny
przetrwać, a życie rodzinne wypełnić Boży plan, gdy mężowie i żony
jednoczą się i wiążą razem także we wspólnych wartościach duchowych.
Choć Kościół uważa, że sprawa doboru partnera
w małżeństwie jest rzeczą indywidualną każdego człowieka, ma
jednak nadzieję, że jeśli wyznawca wybiera sobie partnera, który
nie jest członkiem Kościoła, nie będzie zdziwiony, że pastor
Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, który zobowiązał się
wywyższać zasady zalecane przez Boga, nie będzie prowadził
uroczystości ślubnej.
Mimo tego zbór (parafia) zachęcany jest do tego,
aby okazać miłość i troskę w celu zachęcenia tej pary do całkowitej
jedności w Chrystusie, poprzez wyznanie jednej wiary, choć w końcu
może okazać się to niemożliwe.

w
górę

Przemoc jest przeciwna prawu Bożemu. Kościół
Adwentystyczny potępia wszelkie akty przemocy. Wszakże wszyscy chrześcijanie
pamiętają historię Kaina i Abla (1 Mojż. 4,8), i że nic z tego dobrego
nie było.
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat oraz w sprawie
przemocy w
rodzinie.

w
górę

Słowo „święty” jest powszechnym określeniem
osób prowadzących bogobojne życie. W naszym kręgu kulturowym oznacza
zmarłych, dzięki którym uzyskuje się specjalne łaski u Boga. Jest
to sprzeczne z objawionym Słowem Bożym. Zatem adwentyści odrzucają
niebiblijny kult świętych i cześć oddają jedynie Bogu: Ojcu, Synowi
i Duchowi Świętemu.
Warto pamiętać, że świętymi w
Biblii nazywani są wszyscy wierzący: „Świętymi bądźcie, bo
ja jestem Święty” (1 Piotra 1,15.16).

w
górę

Nie, ponieważ uznają jedynie zwierzchność
Bożą. Papieża traktują jedynie jako człowieka, który jest przywódcą
Kościoła Rzymskokatolickiego. Boży Kościół został przecież „zbudowany
na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym
jest sam Chrystus Jezus” (Efez. 2,28).
Warto pamiętać, że adwentyści odrzucają w całości
nie mający oparcia w Piśmie Świętym system papiestwa, który wspierany
przez rządy świeckie, doprowadził w przeszłości do krwawych prześladowań
wierzących i zagłady wielu milionów istnień ludzkich. Zatem szeroko
nagłośnione papieskie „przepraszam”, jakie wygłosił
w roku 2000 papież Jan Paweł II, choć ze
wszech miar godne pochwały, powinno prowadzić przede wszystkim do
zmiany w samym łonie Kościoła Rzymskokatolickiego, wraz z odrzuceniem
m. in. niebiblijnych dogmatów wiary.

w
górę

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Rzeczywiście,
w Kościele Adwentystów Dnia Siódmego na pierwszym planie jest Bóg,
a nie osoba uznająca się za następcę św. Piotra. Apostoł Piotr nie
był pierwszym papieżem, a wykorzystywanie tekstu „na tej opoce zbuduję
Kościół mój” (Mat. 16,13-19) jest niezrozumieniem tematu, gdyż ap.
Paweł wyjaśnia to dalej w słowach: „ta skałą był Chrystus” (1
Kor. 10,4).
Wchodząc głębiej, i biorąc pod uwagę język oryginału,
Jezus powiedział: „Ty jesteś Petros (kamień, który można
poruszyć), ale na tej skale (nieporuszalnym fundamencie – mianowicie
tym, że Ja jestem Chrystusem) zbuduję mój kościół i bramy piekła
go nie przemogą”. Stąd adwentyści uznają papieża jedynie za głowę
Kościoła Rzymskokatolickiego, a nie szczególną osobę wybraną przez
Boga do przewodzenia wszystkim chrześcijanom.
Adwentyści nie wierzą także w coś takiego jak
„obcowanie świętych”, które jest powszechnym przekonaniem u katolików,
gdyż mają inne zrozumienie stanu umarłych. Według adwentystów i
jak zaświadcza samo Pismo Święte, obecnie wszyscy umarli z wszystkich
wieków spokojnie śpią w prochu ziemi, oczekując na dzień sądu. W
Biblii słowo „dusza” zostało użyte około 1.600 razy i ani razu nie
zastosowano go w kontekście nieśmiertelności. Więcej, wyraźnie stwierdzono,
ze „dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezech. 18,4 BG). Nieśmiertelnym
w naturalny sposób jest obecnie jedynie Bóg (1
Tym. 6,15.16).
Śmierć zatem jest „nieobecnością” życia. Grzech
nie powoduje wiecznego życia w piekle, ale całkowite, zupełne wygnanie
sprzed oblicza Bożego poprzez unicestwienie. Jedynie sprawiedliwi
otrzymają nieśmiertelność jako dar od Pana w czasie Jego powtórnego
przyjścia (1 Kor. 15,51-54). Twierdzenie więc, że ktoś żyje po śmierci
i wstawia się za nami u Ojca w niebie jest pragnieniem człowieka,
nie mającym oparcia w Biblii.

w
górę

Ireneusz podkreślił wagę uczniostwa sięgającego
apostołów i ich wiary, ale w jego słowach nie można znaleźć późniejszej
idei, ze tylko biskup Rzymu jest sukcesorem apostołów. Przeciwnie,
Ireneusz, który spisał imiona pierwszych dwunastu biskupów Rzymu,
nie wymienia w ogóle apostoła Piotra, jako pierwszego biskupa Rzymu,
lecz Linusa. Także Euzebiusz z Cezarei, historyk wczesnochrześcijańskiego
Kościoła nie wspomina, aby apostoł Piotr kiedykolwiek sprawował
funkcję biskupa Rzymu. Katolicki historyk Thomas Bokenkotter napisał:
„Jak doszło do tego, ze biskup Rzymu zaczął być traktowany jako
następca Piotra w przewodzeniu nad światowym Kościołem? Nie ma żadnego
wiarygodnego historycznego dowodu na to, żeby biskup Rzymu w ogóle
rościł sobie takie prawo, przynajmniej do polowy trzeciego wieku.
(...) Wydaje się, że w czasie synodu w Nicei (325 r. n.e.) doktryna
o supremacji papieskiej nie była jeszcze znana Kościołowi chrześcijańskiemu”.
Wyznanie apostoła Piotra o Jezusie „Ty jesteś
Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mat. 16,15-16), na którym w dużej mierze
teolodzy rzymscy opierają doktrynę o sukcesji apostolskiej, w istocie
nie dotyczyło Piotra, lecz Chrystusa i jest ono do dziś fundamentem
wiary chrześcijańskiej (1 Kor. 3,11). Czy Piotr uczynił takie wyznanie
jako pierwszy, co stawiałoby go nad resztą uczniów, zaś biskupów
Rzymu czyniło następcami Chrystusa na ziemi? Bynajmniej. Jako pierwszy
takie wyznanie złożył Natanael (Jan 1,49), później inni uczniowie
(Mat. 14,33), a dopiero potem Piotr (Mat. 16,16).
Historyk katolicki Peter de Rosa napisał: „Słowa
te można zinterpretować inaczej, z czego zdaje sobie sprawę niewielu
katolików. Możliwe, ze będzie to dla nich szokiem, ale Ojcowie Kościoła
nie widzieli żadnego związku pomiędzy tekstem na ścianach bazyliki,
a urzędem papieskim. Do żadnego z papieży nie stosują słowa 'Tyś
jest Piotr'. Tekst analizowali wszyscy: Cyprian, Orygenes, Cyryl,
Hilary, Hieronim, Ambroży, Augustyn. Z pewnością nie byli protestantami,
a jednak żaden z nich nie nazywa biskupa rzymskiego Opoką. (...)
Według Ojców Kościoła, nie Piotr, lecz jego wiara – czyli Pan, w
którego Piotr wierzył – jest Opoką. Wszystkie sobory Kościoła od
Nicei w IV w. po Konstancje w XV w. są zgodne, że to Chrystus jest
jedynym fundamentem Kościoła, czyli, ze to On jest Opoką, na której
Bóg zbudował swój Kościół... Wczesny Kościół nie widział w Piotrze
biskupa Rzymu, i dlatego nie uważał żadnego biskupa rzymskiego za
sukcesora Piotra”.
Fakt, ze Pan Jezus powołał dwunastu apostołów,
zamiast jednego, sam w sobie świadczy przeciwko idei ustanowienia
jednego człowieka nad całym chrześcijaństwem. Pan Jezus nie mówił
przecież o jednym tronie dla Piotra, lecz o 12 tronach dla 12 apostołów,
i to nie na ziemi, lecz dopiero w królestwie Bożym (Mat. 19,28)!
Katolicki teolog Thomas Bokenkotter napisał o Piotrze: „Jego szczególny
autorytet ponad Dwunastoma nie ma potwierdzenia w Biblii. Przeciwnie,
ukazany jest jako zasięgający rady apostołów, nawet posyłany przez
nich do wykonania misji czy posługi” (Dz. 8,14). To Jakub, a nie
Piotr, przewodniczył pierwszemu synodowi przywódców Kościoła chrześcijańskiego
(Dz. 15,13-19). Apostoł Paweł musiał pewnego razu zganić Piotra
publicznie, co poważnie kwestionuje przypisywaną mu przez Rzym rolę
opoki i zwierzchnika Kościoła Bożego (Gal. 2,11-14).
Idea sukcesji apostolskiej przekazywanej przez
biskupów Rzymu nie ma uzasadnienia w naukach apostołów, ani wczesnych
Ojców Kościoła, zaś historia papiestwa wyraźnie jej zaprzecza.
W średniowieczu o wyborze papieża nierzadko decydowała
intryga, podstęp, zbrodnia, przekupstwo, świeckie armie, a nawet
rzymski motłoch. Sześciu papieży zawdzięczało tiarę duetowi nierządnic
Teodorze i Marozji, które kierowały polityką Rzymu w X wieku. Teodora
była kochanką trzech duchownych, którzy za jej sprawą awansowali
na papieży – Anastazego III (911-13), Lando (913-14) oraz Jana X
(914-28), zaś jej córka Marozja – kochanka papieża Sergiusza III
(904-11) – wprowadziła na tron papieski Leona VI (928), Stefana
VII (928-31) oraz swego syna z nielegalnego związku z papieżem Sergiuszem
III – Jana XI (931-5). Papieżem został także w wieku 16 lat (!)
jej wnuk Jan XII (955-64), który z pałacu laterańskiego uczynił
harem, a zginął w łóżku zamężnej kobiety, zabity przez jej męża.
Papieżami zostało jeszcze dwóch prawnuków Marozji: Benedykt VIII
(1012-24) oraz Jan XIX (1024-32), a także jej siostrzeniec Jan XIII
(965-72).
Jakakolwiek myśl o sukcesji poddaje także w wątpliwość
fakt, ze czasem dwie, a nawet trzy osoby naraz piastowały urząd
papieża, ekskomunikując się nawzajem. Na przykład papież Benedykt
IX (1032-44), który wstąpił na tron w wieku 15 lat (!) został wygnany
z Rzymu przez lud ze względu na rozbój i gwałty, jakich się dopuszczał.
W jego miejsce lud wybrał papieżem Sylwestra II (1045). Kiedy jednak
Benedyktowi IX udało się przy pomocy wojska powrócić do Rzymu, sprzedał
za 2.000 denarów tiarę swojemu ojcu chrzestnemu, który stał się
papieżem Grzegorzem VI (1045-46). Benedykt nie raczył jednak zrezygnować
z papieskich roszczeń, toteż było trzech papieży. Zgorszony tym
cesarz niemiecki Henryk III zwołał synod do Sutri, który obwołał
na papieża Klemensa II (1046-47). Benedykt IX nie pogodził się z
tą decyzją, uważając go za antypapieża i po śmierci Klemensa II
udało mu się jeszcze raz zasiąść na tronie papieskim. Był wiec papieżem
trzykrotnie w swoim życiu. Także więc z punktu widzenia ciągłości
historycznej nie sposób mówić o sukcesji apostolskiej, gdyż takich
przypadków było w dziejach papiestwa więcej.
W rezultacie nawet Kościół Rzymskokatolicki,
mimo bogatych archiwów, nie potrafi zweryfikować kompletnej listy
papieży. Encyklopedia Katolicka podaje: „Musimy otwarcie przyznać,
ze uprzedzenia i niedostatek źródeł uniemożliwiają w pewnych
przypadkach rozpoznanie czy kandydaci byli papieżami czy antypapieżami”.

w
górę

„Wszelka władza pochodzi od Boga” (Rzym. 13,1-5)
– stwierdza Biblia. Tak więc adwentyści uznają autorytet
władzy świeckiej, za wyjątkiem sytuacji, gdy prawo świeckie wyraźnie
sprzeciwia się prawu Bożemu. W takim przypadku wierzący jest zwolniony
z posłuszeństwa takiej władzy, jako sprawującej rząd z polecenia
Bożego, i ma kierować się przede wszystkim zaleceniami Pisma Świętego.
Adwentyści wierzą, jak zaświadcza Biblia, że
w przyszłości dojdzie do kolejnych, finalnych prześladowań wierzących,
wspartych m. in. autorytetem państwa.

w
górę

Adwentyści takowego nie posiadają, choć niewykluczone,
że będą w przyszłości prowadzone w tej sprawie
prace. Korzystają z różnych przekładów dlatego, gdyż Biblia jest
jedna, niezależnie od przekładu. Choć według nich istnieją pewne
nieścisłości w niektórych przekładach (np. błędna interpunkcja w
Łuk. 23,43 - w dawnych pismach jej nie stosowano), adwentyści uważają,
że istniejące przekłady są w zupełności wystarczające i dokładne.
Adwentyści biorą udział w Polsce w przygotowaniu
tzw. ekumenicznego, pełnego przekładu Pisma Świętego, którego Nowy
Testament ukazał się w roku 2000. W pracach pod egidą
Towarzystwa Biblijnego
bierze udział 11 Kościołów: Kościół Rzymskokatolicki, Autokefaliczny
Kościół Prawosławny, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany,
Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Polskokatolicki, Starokatolicki
Kościół Mariawitów, Kościół Chrześcijan Baptystów, Kościół Adwentystów
Dnia Siódmego, Kościół Zborów Chrystusowych i Kościół Zielonoświątkowy.

w
górę

Kościół Adwentystyczny jest przyjaźnie nastawiony
do innych Kościołów, aczkolwiek nie wchodzi w
skład Polskiej Rady Ekumenicznej oraz Światowej Rady Kościołów.
Współpracuje jednak z tymi organizacjami, jak również z poszczególnymi
Kościołami.
Wyznaje wiarę, że we wszystkich Kościołach jest
wielu szczerych chrześcijan, którzy z oddaniem służą Bogu i upomni
się o nich Pan w dniu swego powtórnego przyjścia.
Przeczytaj
oficjalne oświadczenie
Kościoła na ten temat.

w
górę

Według Biblii jest to grzech przeciwko
Duchowi Świętemu, polegający na notorycznym odrzucaniu głosu Bożego
i jego łaski. W końcu doprowadza to do trwałego zamknięcia się na
głos Boży, wtedy Duch Święty opuszcza człowieka.
Biblia mówi o kolejnych etapach prowadzących
do grzechu przeciwko Duchowi Świętemu: zasmucanie Ducha Świętego
(Efez. 4,30), zatwardzanie serca (Hebr. 3,13-15), grzech przeciw
Duchowi Świętemu (Mat. 12,31). Według Biblii taki grzech nie może
być wybaczony. Z drugiej strony jednak Biblia uczy, że „wszelki
grzech będzie człowiekowi odpuszczony (...)” oraz, że Bóg „odpuści
nam grzechy i oczyści od wszelkiej nieprawości”, „(...) jeśli wyznajemy
grzechy swoje”.
Stąd wniosek, iż grzech przeciwko Duchowi
Świętemu, to grzech (albo raczej grzechy) nie wyznany. Popełnia
go człowiek, który już tak bardzo zrósł się z grzechem, że przestał
odróżniać co jest dobrem, a co złem; nie słyszy już głosu Ducha
Świętego wzywającego do opamiętania (por. Jana 16,8) i nie wyznaje
grzechów, bo nawet nie czuje takiej potrzeby! Jest to ostateczne
i niestety nieodwracalne stadium, z którego
nie ma już odwrotu.

w
górę

Tak, może zostać pastorem. Nie może jednak
udzielać Chrztu Św., ślubu, prowadzić Wieczerzy Pańskiej, ordynacji
połączonej z wkładaniem rąk, poświęcania domu modlitwy (kaplicy),
prowadzić pogrzebu czy przewodzić Kościołowi w sprawach zastosowania
dyscypliny kościelnej wobec jego członków. Czynności te są zastrzeżone
dla mężczyzn, duchownych (pastorów) ordynowanych.
Mimo tego toczy się cały czas w Kościele
dyskusja na temat ordynacji kobiet.

w
górę

W Kościele Adwentystów Dnia Siódmego nie mogą
pracować duchowni innych wyznań chrześcijańskich. Jednakże do pracy
mogą zostać przyjęci przede wszystkim po dokładnym zgłębieniu nauk
Kościoła i utożsamieniu się z nimi. Wymagana jest także ceremonia
Chrztu Św. dorosłych i zdanie egzaminów przed
komisją składającą się z wyższych rangą duchownych Kościoła.
Powyższe zdarza się niezwykle rzadko i nie zawsze
jest możliwe.

w
górę

Czy naszą Ziemię odwiedziły istoty pozaziemskie?
Niewątpliwie. Biblia pełna jest przykładów odwiedzin istot niebieskich
z tą jednakże różnicą, iż byli to posłańcy od Boga, czyli aniołowie.
Mieli za zadanie przekazywać wolę Bożą lub bezpośrednio wpływać
na losy ludzi, czy całych narodów. Złe duchy, czyli upadli aniołowie,
także pojawiają się na kartach Pisma Świętego, chociażby we wszelkich
przykładach opętania. Ich działanie jest zdecydowanie destruktywne.
Kościół Adwentystyczny odnosi się sceptycznie
do wszelkich doniesień na temat UFO. Abstrahując tu od rzeczywistych
zdarzeń, jak zjawiska przyrodnicze, oszustwa, badania naukowe i
wojskowe – zjawiskom UFO (pol. NOL) przeciwstawia się świadectwo
Biblii, z którego pośrednio wynika, iż UFO to działalność diabelska,
mająca na celu zwiedzenie człowieka i oddalenie go od Boga (por.
Efez. 6,12).
Podczas tych demonstracji fenomenów psychicznych
(czyt.: spirytystycznej działalności złych duchów) dochodzi do złudzenia,
które zwodzi nasze zmysły. O możliwościach tych istot niech świadczy
chociażby realność wizji przedstawianych przez demony przed oczyma
Jezusa podczas kuszenia na pustyni (por. Mat. 4,1-11). Zdarzenia
te są bardzo podobne do tych, które mają miejsce podczas niektórych
objawień maryjnych, np. w Fatimie czy Medjugorje, dlatego bez wątpienia
można je zaliczyć do tej samej grupy.

w
górę

Nie. Pismo Święte mówi o zmartwychwstaniu do
nowego życia w dniu przyjścia Jezusa Chrystusa (Jan 3,16; 1 Kor.
15,51-55), czego reinkarnacja jest zaprzeczeniem.
Adwentyści wierzą, o czym zresztą zaświadcza
Biblia, że do czasu zmartwychwstania wszyscy od wieków zmarli ludzie
„śpią” bez świadomości w prochu ziemi (1 Mojż. 3,19; Kazn. Sal.
12,7; Ps. 146,4, Hioba 17,16; 3,17-19), skąd wezwie ich Bóg na sąd.
Nieśmiertelnym jest jedynie sam Bóg (np. 1
Tym. 1,17; 6,16; Jan 5,26), natomiast dusza ludzka jest śmiertelna
(Ezech. 18,4-20). Tym samym adwentyści odrzucają wiarę w
obcowanie ze zmarłymi (kult świętych), czy tzw. wędrówkę
dusz. Biblia wręcz zaprzecza reinkarnacji w słowach: „(...) postanowione
jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd (...)” (Hebr. 9,27).

w
górę

Tak. Zwykle jednak proszą o skierowanie do zastępczej
służby wojskowej, która daje możliwość odpracowania zasadniczej
służby wojskowej w różnych – również kościelnych – instytucjach
(domy opieki, szpitale, instytucje charytatywne mające prawa organizacji
pożytku publicznego). W USA możliwa jest służba wojskowa w jednostkach
niekombatanckich tj. takich, w których nie używa się broni (służba
zdrowia, np. sanitariusze). Istnieją nawet specjalne szkoły prowadzone
przez adwentystów, szkolące personel medyczny dla wojska (przede
wszystkim w USA).

w
górę

Niewątpliwie, ale adwentyści nie czynią z tego
spektakularnych widowisk, jak to ma miejsce w
niektórych Kościołach. W Kościele
istnieje wiele nieformalnych grup i ludzi, którzy w odpowiedzi na
konkretną modlitwę są świadkami aktów uzdrowień, czy wręcz zmiany
osobowości człowieka opętanego przez złe duchy.
Wierzymy, że Bóg przy końcu czasów ześle Ducha
Świętego na tych, których uznaje za swe dzieci. Niekoniecznie będą
to tylko sami adwentyści. Podobnym „duchem” szatan natchnie także
swoich naśladowców. Jedynie z pomocą Pisma Świętego będziemy w stanie
rozróżnić, kto jest jakiego ducha.

w
górę

Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby
dzieci/młodsza młodzież przystępowały do Kościoła Adwentystów Dnia
Siódmego. Staramy się oceniać świadomość, dojrzałość myślenia, uduchowienie
danej osoby, a to nie zawsze idzie w parze z wiekiem. Jednak takie
przypadki w naszym kraju (oprócz rodzin adwentystów) są rzadkością
i praktycznie nie występują.
Władzę samostanowienia o swym losie, w tym o
wyznawaniu przekonań religijnych, nabywa się właściwie dopiero będąc
pełnoletnim, czyli w naszym kraju w wieku 18 lat. Do tego czasu
prawna opiekę nad dzieckiem pełnią rodzice lub wyznaczeni opiekunowie,
względnie państwo (np. domy dziecka).
Z doświadczeń Kościoła w Polsce wynika, ze dzieci
(wychowane np. w wierze katolickiej) pragnące zostać adwentystami
maja duże problemy w rodzinie. Zatem zaleca się, aby osoba niepełnoletnia
zaczekała z tą decyzją do uzyskania pełnoletności, czyli... uzbroiła
się w cierpliwość. Czas ten powinna wykorzystać na przyjrzenie się
społeczności, której chce zostać wyznawcą, a decyzję podjęła dopiero
wkraczając w dorosłość. Jeśli jednak w grę wchodzi rychła groźba
śmierci osoby, która prosi o chrzest (np. nieuleczalna choroba),
to takie przypadki są zawsze rozważane indywidualnie.

w
górę

W zasadzie odpowiedź na pytanie jest twierdząca,
ale dzieci nie podlegają przecież „jurysdykcji” Kościoła, lecz rodziców.
Jeśli rodzice są adwentystami zrozumiałe jest, że będą je wychowywać
w zgodności z zasadami sumienia i wyznania, jakich sami przestrzegają.
Zresztą, tak zaświadcza Pismo Święte w słowach: „A przykazania,
które ci dziś daję, niech będą w twoim sercu. Będziesz je przekazywał
twoim dzieciom...” (5 Mojż. 6,6-7 BWP).
W Polsce, według obowiązującego prawa, także
dzieci adwentystów są „oddane we władanie” rodzicom, aż do uzyskania
pełnoletności, czyli do wieku 18 lat. Potem jednak mogą same stanowić
za siebie. Zanim ten wiek osiągną, powinny stosować się do zaleceń
wiary swoich rodziców.
Czego Bóg oczekuje od dzieci? Biblia mówi: „Dzieci,
bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna” (Efez.
6,1). A do rodziców: „... nie rozdrażniajcie waszych dzieci, żeby
czasem nie upadły na duchu” (Kol. 3,21 BWP).

w
górę

Jest to odłam (grupa byłych wyznawców) Kościoła
Adwentystów Dnia Siódmego, który różni się w
wierzeniach od oficjalnego Kościoła. Odłączył się od struktury
tegoż już na początku XX w., a od 1925 r. stanowi organizację religijną.
Zachował jednak część nazwy, stad utożsamianie go na zewnątrz z
adwentystami.
Obecnie jego wierzenia są bardzo zbliżone do
oficjalnego stanowiska Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, jednak
doktrynalnie rzecz biorąc nie ma z nimi nic wspólnego.
Swoja doktrynę społeczność przedstawia na witrynie
Adwentystów Dnia Siódmego Poruszenie Reformacyjne.

w
górę

Właściwie to w pytaniu chodzi o Kościół Chrześcijan
Dnia Sobotniego. Jest to społeczność religijna, powstała w latach
1931-33 w wyniku podziału w polskim adwentyzmie. W większości zasad
ich doktryna teologicznie nie różni się od tej, jaką posiada Kościół
Adwentystów Dnia Siódmego z tym wyjątkiem, iż w całości odrzucają
oni rady zawarte w pismach Ellen G. White, które słusznie uważają
za pozabiblijne. Automatycznie nie uznają też zasad, jakie zostały
przyjęte przez Kościół w oparciu o jej pisma
– co ciekawe zasad, które nie są sprzeczne z Biblią.
Na początku przyjęli nazwę Autonomiczne Zbory
Adwentystów Dnia Siódmego, ale nie wyodrębnili się z łona Kościoła
jako jednostka organizacyjna. Zmiana ta nastąpiła dopiero w 1936
r., kiedy to tez określili się jako Zjednoczeni Chrześcijanie Dnia
Siódmego. Obecna, skrócona nazwa, przyjęta została w 1961 r. na
podstawie prawa o stowarzyszeniach.
Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, jako jednostka
organizacyjna w pełnej nazwie istnieje od 1863 r. Powstał po załamaniu
się ruchu W. Millera, który błędnie wyznaczył przyjście Chrystusa
na koniec 1844 r. Adwentyści uważają, że pojawienie się wśród młodej
wspólnoty kościelnej tamtego czasu, przepowiadanego przez Pismo
Święte charyzmatu proroczego, które objawiło się w pismach i
działalności E. G. White (1827-1915), było opatrznościowym
wydarzeniem. Adwentyści do dziś wierzą, że cieszyła się specjalnym
Bożym prowadzeniem.
Jej pisma (66 książek) są dla adwentystów autorytatywnym
źródłem porad i pociechy, myśli przewodnich i wskazówek. Wyraźnie
jednak zaświadczają, ze tylko Biblia jest regułą, według której
winny być oceniane wszystkie nauki i doznania religijne.

w
górę

Jako Kościół protestancki, Kościół Zielonoświątkowy,
inaczej pentakostalny, ma wiele poglądów wspólnych z adwentyzmem,
jak to że Biblia jest jedyną zasadą wiary i praktyki, że zbawienie
jest tylko przez krew Chrystusa, że Chrystus powróci wkrótce itd.
Praktykują wspólny z adwentystami chrzest przez zanurzenie, Wieczerzę
Pańską (choć zwykle nie praktykują umywania nóg), wierzą w
dziewicze narodzenie Jezusa oraz dary Ducha, np. proroctwo.
Jednakże są też różnice: wiara w niebiblijne
tajemnicze pochwycenie czy pogląd, iż człowiek raz zbawiony jest
na zawsze zbawiony. Pojawia się wspólna z katolikami nieśmiertelność
duszy czy świętość niedzieli, ale też zadziwiające, różne od wszystkich
innych Kościołów – tzw. mówienie językami.

w
górę

Nie ma w Biblii niczego, co wskazywałoby na to,
ze Izraelici oddawali cześć Skrzyni Przymierza Pańskiego czyli Arce.
Kiedy zaś zaczęli ją traktować jako relikt, który sam w sobie posiada
nadprzyrodzona moc – posyłając na pole bitwy z Filistynami (1 Sam.
4,1-11) i sądząc zabobonnie, że sama jej obecność (bez ich nawrócenia
się do Boga) przyniesie im zwycięstwo – wówczas Bóg dopuścił na
nich porażkę, a Arka dostała się w ręce Filistynów.
Bóg jednak zamanifestował tam swoją moc, tak że na Filistynów spadła
plaga, dlatego czym prędzej ją odesłali (1 Sam. 6, 1-21).
Podobnie było z miedzianym wężem, który miał
symbolizować Boża moc i tak to rozumieli przez wiele pokoleń Izraelici
– kto spojrzał na miedzianego węża był uleczony z plagi jadowitych
węży, która spadła na Izraela za grzech na pustyni (4
Mojż. 21,6-9). Jezus użył tej metafory do siebie – kto spogląda
na Niego będzie zdrowy duchowo. W każdym razie, kiedy Izraelici
wiele pokoleń później zaczęli zwracać się zabobonnie do samego miedzianego
węża, jakby to w nim była nadnaturalna moc, wówczas Bóg nakazał
tego węża zniszczyć.
Uczy nas to, że cokolwiek stanowi dla ludzi przedmiot
kultu, nawet jeśli ma wyobrażać Boga, np.
obrazy czy figury w Kościele Rzymskokatolickim – jest przeciwne
drugiemu przykazaniu Dekalogu (2 Mojż. 20, 4-6), gdyż cokolwiek
odbiera kult Bogu, poniekąd wywyższa jego nieprzyjaciela.

w
górę

Izraelici dzielili księgi Starego Testamentu
na trzy grupy: Tora, czyli Prawo Mojżeszowe; Nawiim, czyli Prorocy,
Ketuwim, czyli Pisma dydaktyczne (m.in. Psalmy, Przysłowia Salomona).
Te trzy części wierzący w czasach Chrystusa, sam Jezus oraz apostołowie
nazywali „Pismem Świętym” (Łuk. 24,44; Jan 10,31-36). W jego skład
wchodziło 39 ksiąg.
Oprócz nich Żydzi mieli inne religijne pisma,
zwane dziś apokryfami lub pseudoepigrafami. Nazwa „pseudoepigrafy”
bierze się stąd, ze ich autorzy podszyli się pod kogoś żyjącego
wcześniej (np. Enocha, Mojżesza, Eliasza, Salomona, Izajasza, Ezechiela),
aby dodać autorytetu treści swych ksiąg. W czasach nowotestamentowych
takimi pismami są m. in. List Barnaby czy Ewangelia według Tomasza.
Niektóre z pseudoepigrafów cieszyły się dużą popularnością wśród
Żydów, tak ze włączono je nawet do greckiego tłumaczenia Starego
Testamentu zwanego Septuagintą, które służyło Żydom z diaspory,
ale nie były one traktowane na równi z księgami Starego Testamentu.
Hieronim korzystał z Septuaginty w swym tłumaczeniu Starego Testamentu,
niemniej uważał, ze chrześcijański kanon Starego Testamentu powinien
być taki sam, jak hebrajski, a wiec bez apokryfów. Dopiero naciskany
przez kościelnych zwierzchników przetłumaczył śpiesznie księgi Tobiasza
i Judyty, ale pozostałe apokryfy włączone do jego Wulgaty nie były
nawet jego tłumaczeniem!
Hebrajski kanon złożony z 39 ksiąg starotestamentowych
oraz 27 nowotestamentowych zwany jest protokanonem, czyli pierwszym
kanonem. Jest on wspólny dla katolików, prawosławnych oraz protestantów.
Ilość ksiąg (39) znamy z zapisków Filona Aleksandryjskiego, Józefa
Flawiusza oraz z uchwal synodu rabinów w
Jamni, który go zatwierdził pod koniec I wieku n.e. Zamiast 39 ksiąg,
Żydzi czasem podają liczbę 24 (lub 22, gdy Rut liczą z księgą Sędziów,
a Treny z księgą Jeremiasza), ale musimy wziąć pod uwagę, ze Ezdrasz
występuje tam z Nehemiaszem, pisma dwunastu Proroków Mniejszych
tworzą jedna księgę, zaś 1 i 2 księga Samuela, 1 i 2 Królewska,
1 i 2 Kronik także tworzą pojedyncze księgi, wówczas okaże się,
że hebrajski kanon obejmuje te same księgi starotestamentowe, co
większość współczesnych (protestanckich) Biblii. Inny jest tylko
ich układ. Otwiera go księga Rodzaju, a kończy 2 Kronik, do czego
nawiązał Pan Jezus, mówiąc o prześladowaniach
od Abla po Zachariasza, a wiec od pierwszej zbrodni na tle religijnym
popełnionej przez Kaina, po zabójstwo proroka Zachariasza, które
zamyka 2 księgę Kronik (Mat. 23,35).
Do pierwszego kanonu niektóre Kościoły dodały
kilka ksiąg. Na przykład Kościół Rzymskokatolicki dołożył w czasie
soboru trydenckiego (1562-65 r.) księgi: Tobiasza, Judyty, 1 i 2
Machabejską, Mądrości, Syracha, Barucha, modlitwę trzech młodzieńców
i dwa rozdziały w księdze Daniela. W odróżnieniu
od ksiąg protokanonicznych (pierwszokanonicznych) teolodzy katoliccy
nazywają je księgami deuterokanonicznymi, czyli drugokanonicznymi
(wtórnokanonicznymi), zaś historycy i protestanci
– apokryfami.
Co znamienne, Pan Jezus i apostołowie, choć wielokrotnie
cytowali księgi starotestamentowe, nie posłużyli się ani razu cytatem
z dodanych ksiąg. Nie było to przypadkiem. Umieszczenie ksiąg wtórnokanonicznych
w kanonie Pisma Świętego postawiłoby jego natchnienie pod znakiem
zapytania, gdyż zawierają one liczne błędy. Na przykład, księgi
Machabejskie, choć stanowią ciekawy dokument historyczny, zawierają
liczne sprzeczności chronologiczne i teologiczne. Księga Tobiasza
promuje naukę, że dobre uczynki zmazują grzechy, podczas gdy reszta
Biblii stoi na stanowisku, ze to łaska Boża przez „krew Jezusa Chrystusa,
Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1 Jana 1,7). Księga
Judyty pochwala wątpliwą moralność (Jud. 9-11).
Biblista Rene Pache tak napisał o tych księgach:
„Z wyjątkiem pewnych interesujących informacji historycznych (szczególnie
w 1 Machabejskiej) i kilku pięknych myśli moralnych (np. w księdze
Mądrości), księgi te są pełne absurdalnych legend, frazesów, błędów
historycznych, geograficznych i chronologicznych,
a także jawnych herezji doktrynalnych”. Włączenie ich do kanonu
Pisma Świętego było reakcją Kościoła Rzymskiego na argumenty reformatorów
pragnących oczyścić chrześcijaństwo z niebiblijnych nauk zaakceptowanych
przez papiestwo w starożytności i wczesnym średniowieczu.
Dr Pache pisze w innym miejscu: „Dlaczego Rzym
odważył się przyjąć tak nowatorską i śmiałą postawę? Ponieważ skonfrontowany
przez reformatorów nie miał argumentów usprawiedliwiających swe
niebiblijne dewiacje. Rzym oświadczył wówczas, że apokryfy oferują
uzasadnienie takich doktryn, jak modlitwy za zmarłych (2 Mach. 12,44),
ofiara pokutna, która z czasem przybrała postać mszy świętej (2
Mach. 12,39-45), jałmużna widziana jako dobry uczynek, który uwalnia
od śmierci i oczyszcza z grzechów (Tobiasz
12,9; 4,10), wstawiennictwo zmarłych świętych (2 Mach. 15,14; Baruch
3,4), oddawanie czci aniołom (Tobiasz 12,12); czyściec oraz wybawienie
duszy z grzechów po śmierci (2 Mach. 12,42-45).”
Biblia przestrzega nas przed dodawaniem czegokolwiek
do treści Słowa Bożego: „Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie
skarał: nie uznał za kłamcę” (Przyp. 30,6); „Nic nie dodacie do
tego, co Ja wam nakazuję, i nic z tego nie odejmiecie, zachowując
nakazy Pana, Boga waszego” (2 Mojż. 4,2). Jezus zapowiedział: „Ja
świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby
ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w
tej księdze” (Obj. 22,18).

w
górę

Jeśli nie podano inaczej, wszystkie
cytaty Pisma Świętego pochodzą z Biblii Nowego Przekładu (BW).
UWAGA: wprowadziliśmy zabezpieczenie
anty-spamowe, zatem prosimy usunąć z adresów e-mail frazy: [BEZ]
i [SPAMU], aby listy mogły bez przeszkód dotrzeć do adresatów.